Oryginalnie opublikowany 2017-04-28
Zanurzając się w oparach samouwielbienia postanowiłem skonsultować się z wujkiem Google odnośnie tego, gdzie też właściwie podlinkowano moje wypociny. Dzięki temu znalazłem takie cuś (plik pdf). Artykuł i to poważny w którym mnie zacytowano. Co prawda sposób w jaki mnie, a właściwie moją radosną twórczość własną, tam przedstawiono ciężko nazwać pozytywnym (i szczególnie długim). Z drugiej strony, kto może pochwalić się tym, że chlapnął coś czym zainteresowały się osoby z PAN czy UW i to w kontekście naukowym.
P.S. Jak już wklejam linki, to tu macie taki jeden (do posłuchania). Całkowicie niezwiązany z niczym o czym tu pisałem.
P.S.2 O kurde, dwa wpisy w miesiącu! X rozbestwiasz się!
Moje małe miejsce w sieci, gdzie wylewam z siebie swoje żale, ale tez i próbuję pokazać światu co mi się w nim podoba. Zalecam przeczytanie disclaimera - w którym opisuję zasady odnośnie przytaczanych przeze mnie faktów.
Etykiety
C#
(4)
Disclaimer
(2)
Druk 3D
(1)
Komputery
(10)
O blogu
(5)
Opowiadanie
(4)
Osobiste
(25)
Polityka
(22)
Post odzyskany
(36)
Programowanie
(4)
Spostrzeżenia
(41)
wazektomia
(1)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tradycji stało się zadość (czyli: witaj kolejny roku przerwy)
Stało się. Znowu to zrobiłem. Spójrzcie na datę poprzedniego wpisu, potem na dzisiejszą, a potem spuśćmy na ten fakt zasłonę milczenia. Za...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz